Doczesne Królestwo Pruskie i Święte Cesarstwo Rzymskie. Ideał państwowy Hegla

Zadanie konceptualizacji systemu westfalskiego przypadło, podług Hegla, kardynałowi Richelieu. To nie ostatni raz, jak zaraz zobaczymy, gdy znajdzie zastosowanie zasada, co Niemiec wymyśli, Francuz uczyni, która stanowi antycypację – choć o zgoła innej wymowie – znanej refleksji Marxa, iż rewolucje duchowe Niemców stanowią odpowiedniki rewolucji materialnych Francuzów. Luter podciął korzenie Świętego Cesarstwa; Richelieu obalił suchy pień. „Spotkał go za to los wielu innych wielkich mężów stanu: złorzeczenia współobywateli, podczas gdy wrogowie jego wielbili dzieło, którym ich zniszczył, jako najświętszy cel swych własnych życzeń, swego prawa i swojej wolności”.

Ostatecznie Święte Cesarstwo Rzymskie zniknęło w roku 1806. Zniszczenie Cesarstwa przez Napoleona było już jednak tylko uprzątnięciem z europejskiego lasu martwego drewna.

Celem dziejów, które skończyły się gdzieś prawdopodobnie w 1815 roku, był porządek suwerennych państw narodowych, jak Prusy. „Jak Holandia zdobyła niezależność dzięki zasadzie protestanckiej, tak Polska ją utraciła, gdy walcząc z dysydentami próbowała tę zasadę zdusić”.

Pod wpisem o tekście na profilu facebookowym Teologii Politycznej (wpis z 10 bm.) pojawiły się komentarze wypominające, że "cuius regio, eius religio" jest zasadą wiązaną powszechnie z pokojem augsburskim (1555), a nie westfalskim (1648). Istotnie, jest to ważne doprecyzowanie, którego zabrakło w leadzie, a tym bardziej w artykule. Za wskazanie tego braku jestem wdzięczny pierwszemu z komentatorów. Wszakże, po pierwsze, istotą artykułu nie jest odtworzenie rzeczywistego przebiegu wydarzeń, a jedynie pokazanie toku myśli samego Hegla, a, po drugie, sama problematyczna zasada, która jedynie oddaje sens pokoju augsburskiego, nie jest zaś cytatem z jego dokumentu, ma dwa wymiary i tylko jeden z nich - z perspektywy tekstu nieistotny - został zanegowany przez pokój westfalski. "Czyje władztwo, jego religia" oznacza, że władca może przymusić poddanych do zmiany wyznania (choć sam pokój augsburski, o czym warto pamiętać, przewidywał "ius emigrandi", prawo do przeprowadzenia się do innego państwa Rzeszy, w którym poddany będzie mógł wyznawać swoją wiarę - niestety z wyjątkiem chłopów pańszczyźnianych), ale też, że jego do zmiany wyznania cesarz przymusić nie może (jeśli jest luterańskie albo katolickie, o ile trzymać się samego dokumentu z 1555). Ponieważ właśnie ta perspektywa - kształtowania się suwerenności państw narodowych kosztem Świętego Cesarstwa Rzymskiego (w myśli Hegla) - była tematem artykułu, także to rozumienie zasady "cuius regio, eius regligio", które nie zostało zaprzeczone, a wręcz potwierdzone pokojem westfalskim, w nim wybrzmiało.

"Elektor Maurycy Saski wymógł w sposób równie nieoczekiwany, jak awanturniczy, dwuznaczny pokój, który w całej pełni utrzymał nadal istniejącą nienawiść. Toteż cała ta sprawa musiała znaleźć w walce rozwiązanie od samych podstaw.

Nastąpiło to w *wojnie trzydziestoletniej*, w której sztandar wolności podniosła naprzód Dania, a następnie Szwecja” (wydanie „Wykładów z filozofii dziejów” cyt. w artykule, t. 2, s. 326 i n.; Hegel mówiąc o pokoju, który wymógł Maurycy Saski, może mieć na myśli zarówno ten z Pasawy, jak i z Augsburga, który w istotnym dla nas i dla Hegla punkcie był przez pasawski antycypowany).

K. Wyszkowski, Doczesne Królestwo Pruskie i Święte Cesarstwo Rzymskie. Ideał państwowy Hegla, Teologia Polityczna co Tydzień 2026, nr 540.

Łącze

https://teologiapolityczna.pl/konrad-wyszkowski-doczesne-krolestwo-pruskie-i-swiete-cesarstwo-rzymskie-ideal-panstwowy-hegla


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Polska jest jak obwarzanek”. Polskość jako nienormatywność

Naród jako wspólnota wyobraźni

W stronę nowej racjonalności. Hegel, Trentowski i poszukiwania zaginionej prawdy