Naród jako wspólnota wyobraźni
Karol Libelt odkrył, że my, ludzie żyjemy w wyobrażeniach. Stanowią one formę naszej egzystencji i budulec naszych światopoglądów; ekspresję naszych uczuć i sposób komunikowania naszych przeżyć, a zwrotnie medium naszych impresji i kształt naszych przeżyć. W drugim tomie Dziesięciu wieków definiowania polskości ( de iure 2025, de facto 2026), ukazał się rozdział pt. Naród jako wspólnota wyobraźni . Starałem się przedstawić w nim trzy tezy: Karol Libelt zaproponował teorię filozofii trzeciej wpisującej się w linię rozwojową od koncepcji poiesis Arystotelesa, przez utopię estetyczną Schillera i trzecią krytykę Kanta, po pojęcie światopoglądu Diltheya, którą sam nazwał filozofią wyobraźni (umnictwem)[1]; Bronisław Trentowski uważał, że prawdziwymi twórcami narodu nie jest ani lud, ani nie są elity, lecz są nimi genialne jednostki [2]; poglądy Libelta i Trentowskiego - mimo ich empirycznej opozycji - można pojęciowo pogodzić w tytułowej koncepcji narodu jako wspólnoty wyobraźn...