Odkrycie jaźni przez Novalisa. O fragmencie "Filozofia i fizyka"
Gdyby chcieć krótko podsumować, czym jest odkrycie jaźni, w szczególności czym jest odkrycie „ja” transcendentalnego dla Novalisa, należałoby stwierdzić, że jest to zdanie sobie sprawy przez człowieka, że jest istotą nie z tego świata. Że jedynie przebywa na ziemi, a nie zawiera się w niej. Że jest czymś więcej niż stworzeniem ziemskim. Uświadamia sobie tę swoją kondycję w śnie, w cierpieniu i w chorobie; a także filozofując, odrywając się w tych wszystkich chwilach, mniej lub bardziej dobrowolnie, od doczesnej egzystencji. Odkrywa, że jest niezależny od jawy; że to jawa jest zależna od niego. Odkrywa, że ostatecznie jest artystą swojego życia.
Słusznie zatytułował słowami „odkrycie jaźni” biografię intelektualną Wincentego Lutosławskiego jej autor, Jerzy Ziemacki. Było to jeśli nie najważniejsze, to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu Lutosławskiego. Termin „jaźń” ukuł w latach czterdziestych XIX wieku inny jej odkrywca w samym sobie (bo zawsze się ją odkrywa w sobie samym), Bronisław Trentowski. Lecz pierwsze odkrycia jaźni, choć jeszcze nie pod tą – specyficznie polską – nazwą, możemy zobaczyć w romantyzmie niemieckim, między innymi u Novalisa, z czego dokumentem mieliśmy właśnie okazję się skrótowo zapoznać.
K. Wyszkowski, Odkrycie jaźni przez Novalisa. O fragmencie "Filozofia i fizyka", Teologia Polityczna co Tydzień 2026, nr 521
Łącze
https://teologiapolityczna.pl/odkrycie-jazni-przez-novalisa
Komentarze
Prześlij komentarz