Społeczeństwo małych eichmannów
"Gdy spojrzymy na Eichmanna okaże się, że nie miał on właściwie w ogóle żadnych przestępczych motywów. Mianowicie tego, co zwykle rozumie się przez >>przestępcze motywy<<. On chciał brać udział. On chciał powiedzieć my, a to branie udziału i ta wola-mówienia-my całkiem starczyły, by uczynić możliwym największe zbrodnie" (Arendt). Jeśli zło jest banalne, obecne jest ono nie tylko w społecznie uznanym przestępstwie, występku czy zbrodni. Przybiera ono też postać normalnego, zwykłego zachowania, które nas od innych nie odróżnia, a które wręcz może nas do innych upodabniać i nas z innymi łączyć. Zło banalne bierze się z bezmyślności, z podążania za tłumem, za falą, ze stania się częścią natury. Człowiek nie jest wyłącznie częścią natury, więc włączenie się w nią staje się auto-karykaturą. Co więcej, w społeczeństwie, w którym panuje zło banalne, człowiek, który odstępuje od złej normy, jawi się innym członkom tego społeczeństwo jako zły, będąc w istocie rzeczy dobrym....